-Sera-
Król i ja wstajemy z krzeseł w tym samym czasie, ale zanim zdążę rzucić się do ucieczki, chwyta mnie boleśnie za ramię.
„Miałem nadzieję, że podejdziesz do tego mądrze, *wilku*. Bez Alarica, bez swojego *przeznaczonego*, jesteś do wzięcia. Myślałem, że zdasz sobie z tego sprawę i ułatwisz to nam obojgu. Ale chyba nie mogłem oczekiwać tak wiele od *psa*."
Strażnicy zbliżają się do nas, ale i
















