-Sera-
Wszyscy odwracamy się w kierunku głosu, a do chaty wkracza Silas.
– Silas... – Wstaję, by go uściskać, co oboje nas zaskakuje; jestem po prostu taka szczęśliwa i wdzięczna, że żyje i że nic mu nie jest.
– Nie jestem łatwym celem, pani doktor – mówi, poklepując mnie po plecach.
Odrywamy się od siebie, a Elden proponuje Silasowi kubek herbaty. Ten przyjmuje go z wdzięcznością po wędrówce n
















