-Sera-
Minęło całych pięć dni, odkąd Alaric wyjechał, a ja ledwo co opuszczałam nasz pokój. Większość czasu spędziłam leżąc w łóżku, użalając się nad sobą i czując się absolutnie żałośnie. Zaczynam rozważać, czy nie popadłam w prawdziwą depresję.
Przeprowadzka z domu i brak jakiejkolwiek komunikacji z przyjaciółmi i rodziną, bo tu oczywiście nie ma tego głupiego zasięgu sieci komórkowej. Nie mogę
















