- Alaric -
– Idą – mówi Sera spanikowanym głosem.
Potrzebuję chwili, by w pełni się rozbudzić i zrozumieć, co się dzieje. Ujmuję jej twarz w dłonie; płacze.
– Alaricu, idą. Wielu tysięcy, nie widziałam końca ich szyków. Ja... ja... – Zaczyna hiperwentylować.
– Kto idzie, Sero?
– Alistair i cała armia!
Zrywa się z łóżka i szybko zmienia ubranie; to skłania mnie do tego samego. Zdążyłem się już nauc
















