-Alaric-
– Alaric! – śmieje się Sera, a to najsłodszy dźwięk na świecie. – Musimy wyjść z tego pokoju!
– Jutro, obiecuję – mówię, skubiąc jej szyję.
– Mówiłeś to cztery dni temu! – protestuje.
– Tym razem mówię poważnie – kłamię ponownie, przesuwając dłoń, by pieścić jej piersi.
– Mówiłeś to dwa dni temu! – Próbuje mnie z siebie zepchnąć, dość anemicznie; wiem już do teraz, w jakie miejsca całować
















