-Sera-
Przez drzwi ogrodowe wchodzi Harriet, kołysząc biodrami w beztroskim chodzie. Weszła, by obejrzeć swoje dzieło, ale prawdopodobnie nie tego się spodziewała.
„Naprawdę znowu płaczesz, Charlotte? Dlaczego jesteś taką wielką beksą?" – mówi, zbliżając się do grupy.
Powiedzieć, że jej obecność jest tu niepożądana, to ogromne niedomówienie, ale nikt nie rusza nawet palcem, by się jej pozbyć. Wted
















