Powinien był odepchnąć tę szmatę. Maren wyciągnęła przed siebie rękę, jakby sprawdzała godzinę na zegarku.
„Hmmm, minęło dopiero osiemnaście godzin, a ty już łamiesz jedną z moich zasad” – odparowała Maren.
Kael spojrzał na nią zdezorientowany.
„Zasada numer jeden, mówi ci to coś?” – spytała.
Wszyscy faceci wpatrywali się w Kaela. W końcu zrozumiał, o co jej chodzi, i odepchnął Astrid. „Obawiam si
















