"Zabiję każdego faceta, który położy choćby palec na twoim ciele!" – ostrzegł Kael, patrząc na Varkasa. Ten nie był rozbawiony jego ripostą.
"Psujesz zabawę" – wydęła wargi Maren.
"Maren!" – warknął znowu Kael.
Przewróciła oczami, po czym odwróciła się do Cass. "Musimy lecieć. Hera i Impact pilnują Phoenixa. Pewnie właśnie bezczeszczą naszą kanapę. Potrzebujesz czegoś teraz albo zanim wrócę jutro?
















