– Dobra, Ice, dzwoń – rozkazał Kael.
Ice zadzwonił do ich brata w FBI. Miał on w gotowości zespół przygotowany do wejścia i uratowania Maren. 45 minut później przeprowadzili nalot na posiadłość Liama. Kael krążył nerwowo tam i z powrotem.
– Co, kurwa, trwa tak cholernie długo?! – warknął Kael.
– Muszą być dokładni, bracie. Cierpliwości, jesteśmy już na ostatniej prostej – wyjaśnił Ice.
W końcu, go
















