Ubrali się i Mike zabrał ją na śniadanie na mieście. Potem odwiózł ją do domu. Briar i Maren już tam na nią czekały.
„No, no, no. Zobaczcie, co kot przyniósł” – zaśmiała się Maren.
„Wiem. Całkowicie zapomniałam spakować kosmetyczki! Nie wiem, o czym myślałam” – odpowiedziała Cass.
„Cóż, moim zdaniem w naturalnym wydaniu jesteś tak samo piękna. Twoja skóra też ci za to podziękuje” – uśmiechnął się
















