W niedzielę wieczorem Maren szykowała się do wyjścia. Zdecydowała się na jednoczęściowy czarny kombinezon. Nadawał się świetnie zarówno na luźne, jak i bardziej eleganckie randki.
„Wyglądasz pięknie” – uśmiechnęła się Briar.
„Dzięki, ale strasznie się denerwuję” – odparła Maren.
„Wszystko będzie dobrze” – zapewniła ją Briar.
Dobiegł ich ryk zbliżającego się Harleya. Parę minut później rozległo się
















