„Niebieski to mój nowy ulubiony kolor” – uśmiechnął się Kael.
„Myślę, że masz na sobie za dużo ubrań” – odpowiedziała Maren.
Kael wstał. Teraz kolej na Maren, by popatrzeć. Ściągnął koszulkę przez głowę i rzucił ją na podłogę.
„Chodź i rozepnij mi spodnie” – nakazał.
Maren podeszła do niego. Rozpięła guzik jego dżinsów, po czym bardzo powoli odsunęła suwak, uważając na jego pokaźne wybrzuszenie. Z
















