— Nix, przepraszam, ale to musi poczekać jeszcze tylko kilka minut, musimy działać szybko. Zanim to, co robimy, wyjdzie na jaw i Lucinda ucieknie! — błagała Willow. — Proszę, wytrzymaj jeszcze kilka minut.
— W porządku! Nie podoba mi się to. A potem porozmawiamy! — ostrzegł Phoenix.
Willow skinęła głową i wszyscy weszli do domu klubowego. Gdy tylko przekroczyli próg, zapadła cisza. Rzadko się zdar
















