Ice puścił ją i uniósł ręce w obronnym geście, cofając się. Kael podszedł do niej. W dłoni trzymał jej czek. Wyciągnął go w jej stronę.
„Oto twój czek. Chciałem tylko porozmawiać” – powiedział Kael.
„Dzięki za czek. Udanej reszty życia. Żegnaj!” – rzuciła Maren, wychodząc.
Maren dała znak Briar, żeby wychodziły, i skierowały się do jej samochodu. Ice poszedł za nimi na zewnątrz. Odczekał, aż wsiąd
















