Dziewczyny spotkały się w domu Cass. „Proszę, nie wyjeżdżaj. Jestem pewna, że zaraz zwolni się jakieś miejsce pracy” – błagała Maren.
„I nie musisz płacić czynszu, dopóki nienawidzisz stałej pracy” – tłumaczyła Cass. „Poza tym moje zarobki z nawiązką pokrywają wszystkie rachunki”.
„Dzięki, ale muszę ruszyć dalej. Za dużo tu bolesnych wspomnień” – odpowiedziała Briar. „Podjęłam już decyzję”.
„To ws
















