– Hej, mała, co się stało z twoim samochodem? – zapytał Kael.
– Nie mam pojęcia – odpowiedziała Maren.
– Gdzie on jest? – zapytał Kael.
– Nie martw się, Cass się tym zajęła. Odholowała go do mechanika, którego zna. Na szczęście miała dziś wolne i mnie zgarnęła. W przeciwnym razie kto wie, jak długo stałabym na poboczu! – odparowała Maren.
– Przepraszam, mała, byłem na zebraniu i zostawiłem telefon
















