Perspektywa Willi:
Ból.
To była pierwsza rzecz, jaką poczułam. Zaczął się u podstawy czaszki, powoli pnąc się w górę, wzdłuż boków mojej głowy, aż do czoła.
Powoli, mrugając, otworzyłam oczy. Czułam się otępiała, próbując przyzwyczaić się do delikatnego, białego światła, które mnie otaczało. Zrozumiałam, gdzie jestem, w chwili, gdy do moich nozdrzy dotarł zapach środków odkażających.
Byłam w szpit
















