Punkt widzenia Willi:
Moja dłoń powoli przesuwała się w stronę sznureczków. Nienawidziłam faktu, że to robię. Ale jeszcze bardziej nienawidziłam tego, jak w tej chwili na mnie patrzył.
Jakby chciał mnie pożreć żywcem. Albo może udusić.
Szorstka dłoń spoczywająca na mojej szczęce zjechała w kierunku piersi. Killian objął ją delikatnie, rolując mój sutek kciukiem. Mocno przygryzłam dolną wargę, dław
















