Punkt widzenia Willi:
Moja twarz poczerwieniała do tego stopnia, że dosłownie czułam gorąco promieniujące z moich porów.
— Przyszedłem tu, bo chcę patrzeć, jak sprawiasz sobie przyjemność, Willo. Obserwowanie cię przez pieprzony, rozmazany ekran ledwo mi wystarcza.
— To naruszenie mojej prywatności! — sapnęłam i tym razem pozwolił mi się odwrócić, bym mogła spojrzeć mu w twarz. Z całej siły pchnęł
















