Willa’s POV:
Pożałowałam tych słów w chwili, gdy tylko opuściły moje usta, ale nie mogłam ich już cofnąć. I szczerze mówiąc, wcale tego nie chciałam.
Przynajmniej uzyskałam od Killiana jakikolwiek inny wyraz twarzy niż chłodną obojętność.
Jego nozdrza rozszerzyły się, a oczy zwęziły w szparki. – Wiem, co próbujesz zrobić, Willa. Przestań, albo sprawię, że tego pożałujesz.
Moje serce zgubiło rytm n
















