Willa z punktu widzenia:
Mój oddech się zaciął, a powieki zatrzepotały. Musiałam fizycznie złapać się za klatkę piersiową przez bluzkę, ponieważ jego słowa głęboko mnie zraniły.
„Większość małżeństw to żarty” – powiedział. Jak nasze. Jak moje małżeństwo z Killianem. Kontrakt, jego potrzeba odczuwania dotyku, moja potrzeba bycia zrujnowaną. To nie było prawdziwe. Nic z tego.
Genevieve skrzywiła się
















