Perspektywa Willi:
— Co to, do cholery, w ogóle ma znaczyć?
Głos Rii był ostry jak brzytwa, a jej oczy szeroko otwarte, tak samo jak wtedy, gdy powiedziałam jej, że Killian mógł oddać Jade do zakładu.
Usiadłam prosto na łóżku, oszołomiona tym, co powiedział mi na odchodnym. Zerkałam na drzwi, jakby miał zaraz wrócić i powiedzieć, że żartował. Że tak naprawdę nie zamknął mojej siostry gdzieś w poko
















