POV Willi:
Przez całą drogę do domu dłoń Killiana spoczywała na moim odsłoniętym udzie, podczas gdy drugą prowadził samochód. Trudno było mi się skoncentrować lub przypomnieć sobie inne powody, dla których powinnam być na niego zła.
I podobało mi się to rozproszenie. Jeśli oznaczało to, że nie będę musiała płakać ani rozpamiętywać tego, co wydarzyło się w tamtym ośrodku z moją niezrównoważoną sios
















