Nie widząc w tej kwestii żadnego wyboru, podążam za Jaxonem w stronę klatki schodowej, która pierwotnie sprowadziła mnie do tego mrocznego miejsca. Zanim jednak docieramy do schodów i potencjalnej wolności, Jaxon nagle skręca i wchodzi do biura wyrytego w skale pod schodami.
Wewnątrz, po jednej stronie prostokątnego stołu siedzi Roman. Jaxon gestem nakazuje mi usiąść po jego przeciwnej stronie. Na
















