Kolejne kilka dni spędzam głównie na spacerowaniu tam i z powrotem po moim pokoju, martwiąc się o swoją watahę i dochodząc do siebie po reszcie moich obrażeń.
Corinne pracuje na maszynie do szycia, obserwując mnie. Weszło jej w nawyk urozmaicanie moich sukienek, gdy nie ma innych obowiązków. Cieszę się z tego. Wiele z moich standardowych sukienek zyskało dzięki temu wyjątkowy styl.
Sprawia to, że
















