Chcę mu odmówić. Słowo „nie” płonie mi na końcu języka, błagając, bym wykrzyczała je w jego arogancką twarz. Ale ponure ostrzeżenia Jaxona zderzają się z moimi buntowniczymi myślami, głośno odbijając się echem w moim umyśle. *Całkowite posłuszeństwo.* To była jedyna zasada w tym przerażającym miejscu. Przeciwstawienie się Królowi Likanów byłoby nie tylko głupie; mogłoby łatwo doprowadzić do mojej
















