Twarz Vesper wykrzywia się tak, jakbym przed chwilą wymierzyła jej policzek. I dobrze. Zasługuje na to i na wiele gorszych rzeczy za to, że usiłowała zrzucić na mnie całą winę za to, co mnie przecież samo po drodze spotkało. Powinna poczuć mętlik w głowie w obliczu tego, że Roman i ja spaliśmy ze sobą jeszcze na długo przed znalezieniem się przeze mnie w objęciach królewskiego haremu.
Rozumowanie
















