Roman zapewnia mi zajęcie przez pełne 45 minut, po czym wstaje, wyciera usta i znów mnie całuje. Do tego czasu jestem całkowicie rozluźniona, pełna błogości i czuję się o wiele lepiej w kwestii życia i całego świata.
"Muszę wracać na Wielki Bal" – mówi mi. "Masz już nie odstępować mnie na krok. Zrozumiałaś?"
Jeszcze nie do końca ufam swojemu głosowi, więc tylko kiwam głową.
"Dobrze". Obejmując mni














