Spuszczam notatkę w toalecie.
Kiedy wychodzę z łazienki, w korytarzu tuż za drzwiami stoi Roman, jakby na mnie czekał.
"Gdzie to jest?" – żąda odpowiedzi, a w jego głosie słychać warkot.
"O czym ty mówisz?" – odpowiadam.
Rusza w moją stronę, a w jego oczach płonie gniew. "Myślisz, że jestem idiotą? Myślisz, że cię nie śledzę? Myślisz, że jestem tak naiwny, by nie zauważyć momentu, w którym spiskuj
















