– Odpowiedz mi – żąda Roman.
Nie mogę mu powiedzieć prawdy. W swojej wściekłości mógłby celowo odszukać Declana tylko po to, by go zabić.
– Jesteśmy jak rodzeństwo – mówię.
Roman wbija we mnie mordercze spojrzenie, wyraźnie mi nie wierząc.
– To prawda – idę w zaparte. – Wkrótce będzie nawet moim szwagrem. – Ta prawda wciąż boli, ale i tak się nią dzielę. Niezależnie od moich uczuć do Declana, jest
















