Moim głównym zmartwieniem jest Jaxon i bezpieczeństwo na tej niebezpiecznej misji. Jednak martwię się także o siebie, ponieważ teraz jestem z nim sam na sam w tym wiejskim domu. Nie ma tu innych niewolników ani służących. Żadnych kucharek. Żadnych sprzątaczek. Żadnych innych kobiet z haremu, by zaspokoić jego potrzeby – chociaż to bardziej mnie cieszy niż martwi, z powodów, o których nie chcę nawe
















