"J-ja nic nie zrobiłam!" wyduszam z siebie desperacko, unosząc drżące dłonie, by wbić paznokcie w masywne palce, które miażdżą moje gardło.
"Podałaś mi tabletkę nasenną" – warczy Roman. Jego głos zieje absolutnym ogniem, wibrując zabójczą, niepohamowaną furią, która odbija się echem od ścian. "Są one zakazane."
"Nie zrobiłam tego!" rzężę, słabo uderzając nogami o podłogę.
Jego dłoń zaciska się g
















