– Heaton, co się stało?
Nancy postawiła talerz z owocami na biurku Heatona i spojrzała na niego z łagodnym uśmiechem.
Heaton włożył jedną rękę do kieszeni. Odwrócił się i przyjrzał jej się uważnie swoimi zimnymi i przenikliwymi oczami. – Wysłałaś kogoś, żeby porwał Verian, prawda?
Pytanie Verian było bezpośrednie. Nancy została zaskoczona. Kolor na jej twarzy natychmiast zbladł, a uśmiech na jej u
