"Panie prezesie Fudd, proszę na siebie uważać!"
Heaton wpatrywał się w jej zarumienioną, gniewną twarz z obojętnym wyrazem. Pochylił głowę, zbliżając ją do jej ucha. Następnie, zaczął mówić niespiesznie: "Panna Mont powiedziała, że jestem biznesmenem. Biznesmeni szukają tylko zysków; nie handlujemy ze stratą. Co masz takiego, co jest warte wymiany na willę?"
Jego głęboki głos był chłodny i cienki.
