Asher trzymał Chloe za nadgarstek, patrząc na nią z determinacją. Przekonywał: – Chloe, proszę. Porozmawiajmy.
– Ale jestem z dzieckiem. Nie mogę teraz rozmawiać...
– Tylko tam. – Asher wskazał na kąt lobby. – Zostaw dziecko na fotelu, będziemy mogli porozmawiać, a ty wciąż będziesz go widzieć.
Niechętna tej propozycji, Chloe zawołała jedną z recepcjonistek, prosząc ją o przypilnowanie Noaha. Posz
















