Wcześniej tego wieczoru.
— Jak masz na imię, kochanie? Jesteś piękna — powiedział mężczyzna, który został przedstawiony Chloe jako pan Sartor. Był prezesem małego przedsiębiorstwa, a konkretnie sieci sklepów z narzędziami.
Chloe nigdy wcześniej nie obsługiwała sal VIP w restauracji The Ivy Swirl. Kierownictwo dawało taką szansę tylko pracownikom z długim stażem. Słyszała, że goście VIP dają wysoki
















