Wcześniej tego wieczoru.
Noah i jego kuzyni pędzili w stronę ogromnych dwuskrzydłowych drzwi wielkiej sali balowej hotelu. Dzieci nie miały wystarczającego zasięgu, by grać w grę mobilną, a Kendrax chciał pokazać Gavinowi i Noah nową sztuczkę, której się nauczył.
— Noah? Gdzie wy idziecie? — zawołał Carter z centrum sali.
— Wujku Carterze, idziemy tylko pod drzwi! Cii! Nie panikuj! — rzucił Noah.
















