— Do mnie? Nikogo się nie spodziewam. — Mia spojrzała na zaciekawioną twarz Ashera i wzruszyła ramionami.
— Auro, jesteśmy w trakcie bardzo ważnej dyskusji — przypomniała Helen. Podeszła do drzwi, wciąż kipiąc ze złości po wcześniejszym oświadczeniu Chloe.
— Pani Evans, on po prostu nalegał, a nie wyglądał na kogoś przypadkowego — tłumaczyła Aura. Zerknęła krótko za siebie, jakby sprawdzając, czy
















