„Wow! To jest niesamowite!” – Noah popędził z podjazdu na rozległy trawnik przed nową posiadłością, którą Julian i Chloe oficjalnie nazwali „domem”. Biegał w kółko po całym trawniku z szeroko rozłożonymi ramionami, jakby latał, ciesząc się tą wolną przestrzenią.
Kiedy Noah skończył odmierzać podwórko swoimi krokami, przybiegł z powrotem do rodziców i zapytał: „Będziemy tu mieszkać? Czy to nasz now
















