— Nie szukam zwady. — Przeczesując długimi palcami swoje ciemnoblond włosy, Asher powiedział: — Nie jestem tu po to, by sprawiać kłopoty.
Uniósł obie dłonie i dodał:
— Po prostu… po prostu chcę porozmawiać. Proszę, Chloe.
— Skąd wiedziałeś, że tu jestem? — zapytała Chloe. Przeszukiwała wzrokiem recepcję kancelarii Langford and Hargrave Associates, szukając innych osób. Szczerze obawiała się, że A
















