Wychodząc spod prysznica, twarz Chloe przybrała jeszcze ciemniejszy odcień czerwieni.
Julian siedział już na łóżku nagi, z szeroko rozstawionymi nogami, a jego męskość była już w pełnej gotowości. Wybrany przez niego żel stymulujący spoczywał w jego dłoni.
Mrugnęła kilka razy, sugerując: — Wyraźnie widać, że nie potrzebujesz żadnego żelu.
— Co? Jesteś tym usatysfakcjonowana? — uśmiechnął się drwią
















