— Dasz radę, Psotnico. Wierzę w ciebie — powiedział Julian, gdy Carter zatrzymał się przed podjazdem do Boston Grand Social Hall. To tutaj odbywały się egzaminy adwokackie i tutaj Chloe miała spędzić cały ten dzień oraz kolejny.
— A sądząc po tym, że wyglądasz na wyjątkowo zainspirowaną, na pewno zdasz — dodał z mrugnięciem oka.
Chloe zmrużyła oczy, patrząc na niego. Jak to było możliwe, że w dniu
















