— Boże, jesteś taka piękna — zauważył Julian, leżąc na łóżku i czekając. Jego usta pozostawały uchylone, gdy pieszcząc się dłonią, drżał z wyczekiwania.
Chloe leniwie usiadła na nim. Uśmiechnęła się, widząc żądzę w oczach Juliana. Droczyła się:
— Lubię, kiedy tak na mnie patrzysz… Fantomie.
Julian obserwował, jak Chloe porusza biodrami w przód i w tył, a czubek jego męskości raz po raz ocierał si
















