ZARETH
Minęły godziny i zapadła noc; dopiero wtedy poczułem, że odzyskałem na tyle kontroli, by wrócić do pałacu. Zabicie Serephine nie było mądre… Powinienem był zamiast niej zabić tamtą sukę… Moje relacje z Zorionem i tak były napięte, a to tylko pogorszy sytuację.
Wróciłem do pokoju i zobaczyłem ją skuloną w kącie, z ramionami splecionymi wokół siebie. Na jej twarzy widniały ślady zaschniętych
















