ELOWEN.
Jego słowa tną mnie jak ostry nóż. Spoglądam na niego.
Jak on mógł?
Przez chwilę nie odpowiadałam, starając się zachować spokój, wiedząc, że patrzy na nas wiele par oczu i mimo muzyki oraz głośnych rozmów, mogliby nas podsłuchać. Więc po prostu uśmiecham się z gracją do Zaretha i powoli uwalniam się z jego uścisku. Myślę, że on nie rozumie, iż zamierzam potraktować ten układ poważnie. Ś
















