ELOWEN.
Czuję, jak ciepło porannego słońca ogrzewa moją skórę i powoli otwieram oczy. Jestem zamknięta w ramionach Zaretha, czuję się tak ciepło i bezpiecznie. Mimo wszystkiego, co się wydarzyło, wiem, że tutaj nic mi nie grozi.
Poświęcam chwilę, by podziwiać go, gdy śpi. Obserwuję go. Jego twarz jest spokojna i wolna od trosk. Cóż, prawie – wciąż ma to lekkie marszczenie na czole. Jego pełne usta
















