ZARETH.
Jest następny dzień i zamierzam spróbować z nią porozmawiać. Ma na sobie bardzo pociągający czarny koronkowy stanik i stringi, podziwiając swoje ciało w lustrze. A może powinienem powiedzieć: ciało Elowen? Tak czy inaczej, nie mogę zaprzeczyć, że jest niebezpieczną pokusą.
„Chcesz się trochę zabawić? Ostatnim razem ci się podobało” – mówi, odwracając się i ruszając w moją stronę. Przesuwa
















