ZARETH.
Ściskam jej dłoń, lustrując jaskinię przed nami. Wygląda dokładnie tak samo, jak ostatnim razem, gdy tu byłem…
Jest tak zimno, że aż kłuje, czuję, jak jej ręka w moim uścisku również staje się lodowata. Temperatura jej ciała spada szybciej, niż jest to po ludzku możliwe. Jedyne, co słychać tutaj w dole, to bicie naszych serc i szum wody w jeziorze.
Idziemy po kamienistym, poszarpanym podło
















