ZARETH.
— Aveline… — Przybliża się, a ja wpatruję się w jej oczy, mając nadzieję, że Elowen jakoś mnie widzi.
Walcz z tym, mój Gołąbku…
— Walki niedługo się zaczną. Muszę się przygotować.
Zdejmuję jej ramiona ze swojej szyi, na co ona reaguje nagłym wybuchem złości.
— Nie ma się do czego przygotowywać. Czy brzydzisz się mną?
— Nie będę o tym teraz rozmawiał — mówię stanowczo.
— Więc kiedy! Kiedy o
















