ZARETH.
„Ukarzę cię, mój Gołąbeczku, za nieposłuszeństwo” – mówię przez więź, czując to połączenie i czuję satysfakcję, gdy jej oczy się rozszerzają, a policzki pokrywają rumieńcem.
Och?
A więc doskonale wie, jaki rodzaj kary mam na myśli.
„Zegnijmy kolano przed naszą królową” – mówię do Zarkoniela, nie spuszczając z niej wzroku. Czuję jego dumę, gdy przez chwilę się opiera, po czym warczy i wycof
















